Siemanko tu Masia

To jest wyluzowany blog o moich obserwacjach i uczuciach. Najpierw sobie coś myślę, później to zapisuję i przeważnie później o tym śpiewam.

Mam taką małą przerwę

Mam taką małą przerwę

Odpoczywam sobie. Bez ciśnienia muzycznego. Nie da się przecież napisać czterech płyt za jednym zamachem. Chociaż pewnie się da, ale niemożliwym jest żeby były od siebie różne. Mamy przecież tylko jedną głowę.  Znam wiele przypadków w których artysta "przesadził" z ilością swoich projektów i stał się monotonny przez powtarzanie wątków muzycznych lub tekstowych. Znudził się i przestał być unikatowym rarytaskiem oraz smacznym kąskiem.

Ja tam jeszcze nie wiem jak będzie się nazywała płyta. W ogóle mnie to nie martwi, odczuwam w związku z tym lekką ekscytację nieznanym. Wiem wstępnie gdzie ją wydam. Wiem że będą na niej bity Salvare. Mam już jeden, taki troszkę rege, 120 bpm. Piszę piosenkę "Oxytocyna" (to hormon miłości), mam dwie zwrotki po 8 wersów i refren. Zrobie jeszcze bridge. Dostałam pod choinkę mikrofon od kochanej mamy mojej, będę nagrywać w szafie jak za małolata.

U mnie w górach chyba wszyscy zostali morsami, a tutaj w centrum smog. Właśnie dostałam smsa, że w Biedronce promocja na mandarynki. Boję się że będą z pestkami.

Ta zajawka nie była sezonowa

Ta zajawka nie była sezonowa

Zimowe wieczory można lubić

Zimowe wieczory można lubić